Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
- Reza I Pahlavi • Stempel
- Posty: 352
- Rejestracja: 06 wrz 2023, 00:06
- Kontakt:
Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Ludu Imperium Anxi oraz drodzy Brodryjczycy pod władzą Niebiańskiego Cesarza Cesarstwa Nan Di!
Ogłaszam rozpoczęcie naszego programu eksploracji kosmosu!
Przyczyni się to do powstania wielu miejsc pracy w ośrodkach badawczych, przemyśle kosmicznym, telekomunikacji oraz w przyszłości, pozwoli na powstanie systemu satelitów dostarczających najszybciej jak się da, informacji na temat Wszechświata oraz wieści o tym, co się dzieje tu, na Ziemi!
Oby Imperium Anxi rosło w siłę, a ludziom żyło się bezpieczniej, czyli od kosmosu odepchnąć nikomu się nie damy i Kosmos zbadamy!
Dla większego bezpieczeństwa, starty rakiet kosmicznych odbywać się będą na platformie morskiej, bo jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy to nie będzie ofiar wśród zwykłych mieszkańców.
Dziękuję Wam za uwagę!
Niech żyje Imperium Anxi!
Niech żyje Niebiański Cesarz!
Ogłaszam rozpoczęcie naszego programu eksploracji kosmosu!
Przyczyni się to do powstania wielu miejsc pracy w ośrodkach badawczych, przemyśle kosmicznym, telekomunikacji oraz w przyszłości, pozwoli na powstanie systemu satelitów dostarczających najszybciej jak się da, informacji na temat Wszechświata oraz wieści o tym, co się dzieje tu, na Ziemi!
Oby Imperium Anxi rosło w siłę, a ludziom żyło się bezpieczniej, czyli od kosmosu odepchnąć nikomu się nie damy i Kosmos zbadamy!
Dla większego bezpieczeństwa, starty rakiet kosmicznych odbywać się będą na platformie morskiej, bo jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy to nie będzie ofiar wśród zwykłych mieszkańców.
Dziękuję Wam za uwagę!
Niech żyje Imperium Anxi!
Niech żyje Niebiański Cesarz!
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Dla bezpieczeństwa czy może masz zamiar wystrzeliwać te rakiety z morza dlatego, że Imperium Anxi nie leży na szerokości geograficznej korzystnej dla takiej działalności? Najlepiej wystrzeliwać rakiety jak najbliżej równika, od którego Anxi leży dość daleko. Dlatego w realu Francja urządziła kosmodrom w Gujanie Francuskiej, ZSRR miał kosmodrom w Bajkonurze czyli jak najbardziej na południe (obecnie to w Kazachstanie), a USA urządziło to na Florydzie.Reza I Pahlavi pisze: 04 sie 2024, 19:24 Dla większego bezpieczeństwa, starty rakiet kosmicznych odbywać się będą na platformie morskiej, bo jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy to nie będzie ofiar wśród zwykłych mieszkańców.
Planując to co chcesz czyli starty z wody możesz pójść tą samą drogą jaką poszła realowa Sea Launch Company - wystrzeliwać rakiety z równika, gdzie jest największa prędkość obrotowa Pollinu oraz inne zalety takiego miejsca.
- Reza I Pahlavi • Stempel
- Posty: 352
- Rejestracja: 06 wrz 2023, 00:06
- Kontakt:
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Wielki Marszałku, rzeczywiście masz wiele racji, ale tacy Polacy, którzy do równika mają dość daleko, wpadli na pomysł morskich platform i będą startować z Bałtyku (chyba Zatoki Gdańskiej) a pomysł podchwyciła również zagraniczna konkurencja, na przykład, Niemcy.
PiS miało również pomysł pasów startowych dla samolotów pomagających wynosić rakiety kosmiczne z pasów o długości przynajmniej 3000 metrów gdzieś na Podkarpaciu
Tam gdzie inni widzą trudności, ja widzę możliwości
)
PiS miało również pomysł pasów startowych dla samolotów pomagających wynosić rakiety kosmiczne z pasów o długości przynajmniej 3000 metrów gdzieś na Podkarpaciu
Tam gdzie inni widzą trudności, ja widzę możliwości
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Uwierzę jak zobaczę...Reza I Pahlavi pisze: 04 sie 2024, 19:53 ... ale tacy Polacy, którzy do równika mają dość daleko, wpadli na pomysł morskich platform i będą startować z Bałtyku (chyba Zatoki Gdańskiej)
Na razie to udało im się "w bólach" (bo raptem o kilometr) przekroczyć granicę kosmosu za pomocą "rakietki" o kadłubie średnicy 23 centymetrów i oczywiście to lot suborbitalny.
Wystrzeliwanie rakiet orbitalnych daleko od równika jest po prostu nieekonomiczne, bo drastycznie maleje ładunek użyteczny.
Pomysł nie jest oczywiście ani nowy, ani nie pochodzi od tych oszołomów. Nad możliwością realizacji czegoś takiego w tym grajdole to się nie rozwodzę bo to bez sensu... choć w sumie lubię science-fiction... tyle, że to już chyba tylko fiction...Reza I Pahlavi pisze: 04 sie 2024, 19:53 PiS miało również pomysł pasów startowych dla samolotów pomagających wynosić rakiety kosmiczne z pasów o długości przynajmniej 3000 metrów gdzieś na Podkarpaciu
No właśnie piszę o możliwościach... jak zbudujesz pływającą platformę startową w Anxi to możesz sobie popłynąć do równika i wystrzeliwać rakiety łatwiej, taniej i z większym ładunkiem użytecznym.
- Reza I Pahlavi • Stempel
- Posty: 352
- Rejestracja: 06 wrz 2023, 00:06
- Kontakt:
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Wiesz, poprzedni rządzący w ogóle byli znani z zaradności i bylejakości
Ogólnie, jednak, zgadzam się z Jackiem Bartosiakiem, że Polska musi mieć swoje satelity dla rozpoznania, obserwacji i podsłuchiwania potencjalnego przeciwnika, żeby nie prosić się Amerykanów etc.
Ściągnąłem ostatnio jego darmową książkę wydaną w styczniu 2022 roku o zreformowanej polskiej armii i z wieloma pomysłami się całkowicie zgadzam
Szkoda tylko, że półtora roku ponad zostało zmarnowane przez "jedynie słuszną partię"...
P.S A co z Garamantią i Eestią?
Z tego co widzę, uciekli obaj do Nordaty.
Ogólnie, jednak, zgadzam się z Jackiem Bartosiakiem, że Polska musi mieć swoje satelity dla rozpoznania, obserwacji i podsłuchiwania potencjalnego przeciwnika, żeby nie prosić się Amerykanów etc.
Ściągnąłem ostatnio jego darmową książkę wydaną w styczniu 2022 roku o zreformowanej polskiej armii i z wieloma pomysłami się całkowicie zgadzam
Szkoda tylko, że półtora roku ponad zostało zmarnowane przez "jedynie słuszną partię"...
P.S A co z Garamantią i Eestią?
Z tego co widzę, uciekli obaj do Nordaty.
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Co wcale nie oznacza, że trzeba mieć własny system wynoszenia ich na orbitę, bo to skrajnie nieopłacalne oraz (co tu się oszukiwać) skrajnie nierealne.Reza I Pahlavi pisze: 04 sie 2024, 21:33 ...że Polska musi mieć swoje satelity dla rozpoznania, obserwacji i podsłuchiwania potencjalnego przeciwnika, żeby nie prosić się Amerykanów etc.
Inna sprawa, że "własny satelita" w liczbie pojedynczej niewiele daje, bo aby to było skuteczne i sensowne musiałby to być system satelitów, co w sumie jest równie nierealne, co nieopłacalne - system satelitarny dla armii niezbyt rozwiniętego państwa i liczącej docelowo może ze 300 tys. żołnierzy. Moim zdaniem bzdura... taki system kosztowałby pewnie więcej niż cała reszta tej armii.
I do tego nie oszukujmy się, autor tych "rewelacji" to szału nie robi - parafrazując piosenkę w wykonaniu nieżyjącego już znanego aktora "pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej".
Z tego co wiem to Estia działa na tamtym forum jako państwo korzystające z systemów informatycznych FN, ale nie wchodzi w skład Federacji (?), a Garmania chce się do Estii przyłączyć. Czekam na oficjalną informację w tej sprawie, bo tego jeszcze chyba nie sfinalizowali.Reza I Pahlavi pisze: 04 sie 2024, 21:33 A co z Garamantią i Eestią?
Z tego co widzę, uciekli obaj do Nordaty.
- Reza I Pahlavi • Stempel
- Posty: 352
- Rejestracja: 06 wrz 2023, 00:06
- Kontakt:
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Na początku tej książki jest lista współautorów oraz informacja,że rozmawiali z anonimowymi żołnierzami i oficerami Wojska Polskiego,co według tych mundurowych jest do zrobienia na lepsze, ale oczywiście, czekali innych czasów,bo decydent z PiS się naoglądał "Czterech pancernych i psa" i miał swój świat i swoje zabawki (czytaj,mentalnie dziadek z Nowogrodzkiej żyje w kompletnie innej epoce)
To samo piszą w tej książce,że to musi być cały system satelitów
ogólnie,niepokoi ich,że Rosja Putina ma satelity,a Polska nie...
Oczywiście,mają inne zdanie od Twojego, Wielki Marszałku, bo uważają,że eksploracja kosmosu jest dostępna dla każdego kraju, bo każde państwo ma dostęp do kawałka swojego nieba, w przeciwieństwie do dostępu do morza
Ciekaw jestem,co z tego ostatecznie wyjdzie i czy rzeczywiście coś z tego wyjdzie,ale życzę powodzenia naszym odkrywcom kosmosu
)
No to zobaczymy,co wyjdzie z tej unii eestyjsko-garamanckiej (ta druga nazwa przypomina mi pewne tubylcze plemię sąsiadujące od strony pustyni z rzymską Afryką Północną, ale nie wiem,czy to nie przypadek?).
P.S Chyba będzie potrzebna grafika moich astronautów i może jakiegoś łazika typu Łunochod-ileś tam czy stacji kosmicznej, satelitów etc.
To samo piszą w tej książce,że to musi być cały system satelitów
ogólnie,niepokoi ich,że Rosja Putina ma satelity,a Polska nie...
Oczywiście,mają inne zdanie od Twojego, Wielki Marszałku, bo uważają,że eksploracja kosmosu jest dostępna dla każdego kraju, bo każde państwo ma dostęp do kawałka swojego nieba, w przeciwieństwie do dostępu do morza
Ciekaw jestem,co z tego ostatecznie wyjdzie i czy rzeczywiście coś z tego wyjdzie,ale życzę powodzenia naszym odkrywcom kosmosu
No to zobaczymy,co wyjdzie z tej unii eestyjsko-garamanckiej (ta druga nazwa przypomina mi pewne tubylcze plemię sąsiadujące od strony pustyni z rzymską Afryką Północną, ale nie wiem,czy to nie przypadek?).
P.S Chyba będzie potrzebna grafika moich astronautów i może jakiegoś łazika typu Łunochod-ileś tam czy stacji kosmicznej, satelitów etc.
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Z formalnego punktu widzenia oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by jakikolwiek kraj wysyłał swoje własne satelity, za pomocą swoich własnych rakiet nośnych, "samolotów kosmicznych" i co tam jeszcze sobie skonstruuje w tej materii... co najwyżej same zbrojenia w kosmosie podlegają różnistym umowom międzynarodowym itp.Reza I Pahlavi pisze: 05 sie 2024, 14:29 Oczywiście,mają inne zdanie od Twojego, Wielki Marszałku, bo uważają,że eksploracja kosmosu jest dostępna dla każdego kraju, bo każde państwo ma dostęp do kawałka swojego nieba, w przeciwieństwie do dostępu do morza![]()
Tylko nie zmienia to faktu, że aby to zrobić trzeba mieć na to "niezły grosz". Oczywiście posiadanie własnego satelity czy nawet kilku jest osiągalne... koszty są duże, ale nawet do "przełknięcia". Jednak czym innym jest sfinansowanie satelity i sfinansowanie jego wyniesienia na orbitę za pomocą istniejących systemów rakietowych, a zupełnie czym innym jest własny program wynoszenia obiektów na orbitę.
Ile państw prowadzi własne programy kosmiczne? Przecież nawet bogate kraje europejskie działają w ramach ESA, bo nikomu nie opłaca się tworzenie własnego programu kosmicznego. Koszt powstania takiego systemu byłby absurdalnie wysoki w stosunku do efektu. Już nawet nie wspominam, że takich technologii nie kupuje się w supermarkecie.
Czy jest sens... skoro i tak armia jest zdolne do działania tylko w ramach bloku militarnego. Samodzielnie nie jest w stanie niczego ugrać, bo nawet gdyby była w stanie walczyć samodzielnie to nie jest w stanie utrzymywać zdolności bojowej bez zaplecza przemysłowego i to takiego, który jest w czasie konfliktu niezagrożony i może pracować czyli dostarczać sprzęt (na uzupełnienie strat) i amunicję (na uzupełnienie zużycia). Oczywiście nie wspominam nawet o kwestiach paliwowych, bo te mamy tylko "z zewnątrz"... a nawet gdybyśmy mieli u siebie to byłyby w zasięgu działań przeciwnika.
Tak więc to wszystko mrzonki, oderwanie od rzeczywistości, "sny o potędze" i oczywiście ogłupianie gawiedzi, czyli tej części społeczeństwa (niestety dużej), która jest tak głupia i niedorozwinięta, że kompletnie nie rozumie najprostszych podstaw i mechanizmów działania gospodarki czy ekonomicznego funkcjonowania państwa. Tych, którym się wydaje, że rząd może sobie "nadrukować pieniędzy", że im "coś daje" i to bezkarnie itd.
No, ale my jesteśmy w mikro...
Tutaj nie ma realowej polityki, nie ma realowej ekonomii i możemy sobie budować różniste utopie. Chcesz mieć program kosmiczny? To go sobie może stworzyć bo nie musisz się oglądać na to wszystko co determinuje rozwój i finanse państwa.
Chcesz mieć np. lotniskowiec? To go sobie możesz zbudować... wszystko jest możliwe i osiągalne, to tylko kwestia wyobraźni i ciekawego pomysłu na jego realizację. I to jest właśnie w mikro piękne... można swobodnie oderwać się od realowych uwarunkowań.
- Reza I Pahlavi • Stempel
- Posty: 352
- Rejestracja: 06 wrz 2023, 00:06
- Kontakt:
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Autor liczy na to, że technologia kosmiczna się upowszechni i znacznie potanieje, ale racja, jeśli ośrodki przemysłowe będą od początku na celowniku wrogich rakiet i lotnictwa, to o jakimkolwiek uzupełnianiu strat w sprzęcie możemy tylko pomarzyć (a do tego, według planów amerykańskich sojuszników, mamy rzucić się na pomoc Rydze w razie czego i chyba będziemy się modlić, że putinowcy nie ruszą na Warszawę z kierunku białoruskiego!).
Co do mikronacji, to jest właśnie w nich piękne, że jest duże pole manewru i ogranicza nas wyłącznie nasza własna wyobraźnia
Muszę poczytać o chińskich lotniskowcach i zbudować w porcie stocznię, żeby się zająć marynarką wojenną (widziałem jakieś mapy Brodrii z zaznaczonym portem, ale to były mapy kolejowe i to bez zaznaczonych granic z komunistami).
Co do mikronacji, to jest właśnie w nich piękne, że jest duże pole manewru i ogranicza nas wyłącznie nasza własna wyobraźnia
Muszę poczytać o chińskich lotniskowcach i zbudować w porcie stocznię, żeby się zająć marynarką wojenną (widziałem jakieś mapy Brodrii z zaznaczonym portem, ale to były mapy kolejowe i to bez zaznaczonych granic z komunistami).
Re: Morska platforma startowa dla rakiet kosmicznych
Kiedyś potanieje, już w sumie tanieje, ale bardzo powoli... przy czym coraz tańsza jest tylko usługa wynoszenia obiektów na orbitę. Jeśli chodzi o opracowanie takiej technologii, jej nabycie i wdrożenie to wprost przeciwnie. Bo akurat te systemy, które potem powodują niższe koszty wynoszenia na orbitę są znacznie bardziej zaawansowane niż te dawniejsze... No, ale po tym autorze to ja się jakiejś większej wiedzy (za to podobno z kopiowaniem cudzej pracy problemów nie ma...Reza I Pahlavi pisze: 05 sie 2024, 19:32 Autor liczy na to, że technologia kosmiczna się upowszechni i znacznie potanieje...
Cała zabawa polega na tym, że tym "ze wschodu" ciężko pokonać "całego bloku i wszystkich jego elementów, nie tylko militarnie, ale też przemysłowo. No i nie oszukujmy się... w konwencjonalnej wojnie to oni z NATO nie mają żadnych szans. Zobacz co się dzieje na Ukrainie... wystarczy tam posłać nawet natowskie starocie (no bo kto jeszcze w cywilizacji używa bojowo np. M113, a tego tam sporo) lub sprzęt "drugoklasowy" (wycofany z armii rozwiniętych państw NATO, np. stare wersje obecnego sprzętu), żeby im się wszystko sypało i nie potrafili iść do przodu (detali nie liczę). Nawet te F-16 co teraz dostają to przecież maszyny wcześniej już wycofane z linii w państwach co im je oddali... a rosyjskie lotnictwo sobie "pofikać" nie może, zresztą i wcześniej miało już ogromne problemy. Bo o ile płatowce robili całkiem niezłe to współczesny samolot walczy tym "co w środku"... a to w Rosji szału nie robi.Reza I Pahlavi pisze: 05 sie 2024, 19:32 ...ale racja, jeśli ośrodki przemysłowe będą od początku na celowniku wrogich rakiet i lotnictwa, to o jakimkolwiek uzupełnianiu strat w sprzęcie możemy tylko pomarzyć (a do tego, według planów amerykańskich sojuszników, mamy rzucić się na pomoc Rydze w razie czego i chyba będziemy się modlić, że putinowcy nie ruszą na Warszawę z kierunku białoruskiego!).
Na nic "putinowcy nie ruszą", bo im lotnictwo zrobi "jesień średniowiecza" i nic na to nie będą mogli poradzić. W razie czego całkowite panowanie w powietrzu lotnictwa NATO powoduje, że siły lądowe nie mają żadnych szans. Wcale nie trzeba tutaj trzymać jakiś większych sił lądowych "zza Wielkiej Wody", przebazowanie jednostek lotniczych jest szybkie, a zresztą i tak w Europie tego sporo, a do tego europejskie lotnictwo też jest niczego sobie.
Samych tylko Eurofigterów jest w Europie więcej niż Rosji zostało wielozadaniowych myśliwców (i żeby było jasne to co mówią propagandowo u nas o rosyjskich stratach dzielę przez 2 lub 3), dodajmy Gripeny oraz dorzućmy do tego jeszcze te wszystkie F-35, a nawet tych F-18 też trochę jest oraz na koniec trochę F-16. Nawet ilościowo to duża przewaga, o jakościowej już nawet nie wspominam.
O tą Tobie chodzi? Link do kustosza.Reza I Pahlavi pisze: 05 sie 2024, 19:32 widziałem jakieś mapy Brodrii z zaznaczonym portem, ale to były mapy kolejowe i to bez zaznaczonych granic z komunistami
Wrysowałem na niej granice ANXI: https://kustosz.stempel.org.pl/1029/100 ... 633719.png

Masz portowe miasto Kymerewsk... co prawda wyjście na pełne morze przez cieśninę, której szerokość to ok. 40 km, ale masz to wyjście w zasięgu obrony brzegowej i lotnictwa, a do tego po drugiej stronie jest zaprzyjaźniona z nami Winkulia.
Kolejne 150 km wzdłuż wybrzeża "komunistów", ale tam jest szerzej i dalej masz to w zasięgu swojego lotnictwa... na które musisz niestety mocno postawić, jak chcesz mieć możliwość operowania większymi okrętami.
Tutaj masz jeszcze starą mapę Brodrii (granice Nan Di i Nowej Ordy jeszcze z czasów brodryjskich)...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
