Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Miejsce prowadzenia rozmów ogólnobastionowych.
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1618
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Ronon Dex »

Helwetyk pisze: 04 lis 2024, 21:38 Skoro udało się nam (no, głównie Tobie… 😉) doprowadzić do powstania jednej, powszechnie uznawanej mapy politycznej w jednolitej skali, dlaczego miałaby się nie udać taka korekta świata, żeby oprócz wymiaru politycznego także wymiar fizyczny miał ręce i nogi (a przynajmniej nie stał na głowie).
Marzenie... niestety biorąc pod uwagę, jakie były trudności z akceptacją korekty wielkości kontynentów, by dostosować to do map lokalnych - uważam to za mało realne.

Jednak chciałbym się mylić...

Tak czysto teoretycznie - jak chciałbyś rozwiązać problem ilości lądów? Zwiększyć istniejących nie można, bo obecnie są one zgodne z uznawanym wielkościami na poszczególnych kontynentach. To co dosypać nowe?
Helwetyk pisze: 04 lis 2024, 21:38Później doszły do tego ruchy tektoniczne, ale wcale nie zdziwiłbym się, gdyby Pollin w obecnej postaci radykalnie zmniejszał prawdopodobieństwo powstania zaawansowanych form życia z uwagi na niewystarczającą ilość lądu.
W realu zaawansowane formy życia powstały w czasie gdy lądy były ułożone inaczej i bliżej siebie, a samo życie w okresie gdy był to w zasadzie jeden kontynent. Teoretycznie można by założyć, że na Pollinie było podobnie. A małe kontynenty? Niekoniecznie magia, może dało by się naukowo wyjaśnić podniesienie poziomu wód lub "zapadanie się kontynentów"?
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2072
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Andrzej Ordyński »

Pel Nander zostawił możliwość wyłaniania się nowych kontynentów, pozostawiając szare plamy na mapie. Może zamiast rysować nowe kontynenty, lepiej byłoby policzyć ich wielkość, przybliżone położenie i przybliżone kształty, a ewentualne nowe państwa mogłyby same narysować sobie granice, itd.

Chociaż ja jestem, jak wszyscy wiedzą i widzą, pesymistą i dlatego mam wątpliwości, czy rzeczywiście kiedyś w mikroświecie znajdzie się tyle ludzi, żeby zaludnić jeszcze więcej lądów... Chyba, że wciągnęlibyśmy ludzi z pokrewnych uniwersów...
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
Posty: 234
Rejestracja: 02 kwie 2024, 20:56
Kontakt:

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Stanisław Dmowski »

Szkoda, że skasowany został opublikowany wczoraj komentarz autorstwa znienawidzonego przez społeczność trolla w sytuacji, gdy był on naprawdę sensownym głosem w sprawie uregulowania kształtu kontynentów. Rozumiem, że administracja ma na jego punkcie alergię, słuszną zresztą, bo w większości jego aktywność to psychopatia i bluzgi, tym razem jednak było inaczej.
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2072
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Andrzej Ordyński »

4.2. W przypadku powtarzających się naruszeń regulaminu, użytkownik może zostać czasowo lub trwale zablokowany.

4.3. Członkowie Izby Architektonicznej mają prawo udzielania ostrzeżeń użytkownikom, którzy naruszają regulamin. Trzecie ostrzeżenie równoznaczne jest z zablokowaniem konta i zakazem zakładania nowych kont.
Zanik został zbanowany trwałe, więc kolejne próby powrotu kończą się cofnięciem delikwenta na granicę. Treść i forma wypowiedzi nie mają tu już znaczenia.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Helwetyk Stempel
Posty: 95
Rejestracja: 17 lip 2023, 12:42
Kontakt:

PRZEDSTAWICIEL

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Helwetyk »

Ronon Dex pisze: 05 lis 2024, 07:14
Helwetyk pisze: 04 lis 2024, 21:38 Skoro udało się nam (no, głównie Tobie… 😉) doprowadzić do powstania jednej, powszechnie uznawanej mapy politycznej w jednolitej skali, dlaczego miałaby się nie udać taka korekta świata, żeby oprócz wymiaru politycznego także wymiar fizyczny miał ręce i nogi (a przynajmniej nie stał na głowie).
Marzenie... niestety biorąc pod uwagę, jakie były trudności z akceptacją korekty wielkości kontynentów, by dostosować to do map lokalnych - uważam to za mało realne. Jednak chciałbym się mylić... Tak czysto teoretycznie […]
Tytułem wprowadzenia, na tym etapie całą dyskusję uważam za czysto teoretyczną. Zagadnienie brakujących i usypywanych lądów możemy rozwiązać bez większych trudności, ale tego samego nie można powiedzieć o całej reszcie (płytach tektonicznych i klimacie).

Ronon Dex pisze: 05 lis 2024, 07:14 […] jak chciałbyś rozwiązać problem ilości lądów? Zwiększyć istniejących nie można, bo obecnie są one zgodne z uznawanym wielkościami na poszczególnych kontynentach. To co dosypać nowe?
Tak. Widzę tutaj dwie modelowe możliwości — trudno powiedzieć, która byłaby trudniejsza w realizacji.

Możliwość pierwsza to wygenerowanie (celowo używam tego słowa, bo nie trzeba tego robić ręcznie) całego świata od podstaw. Zaletą tego rozwiązania jest posiadanie od dnia zero estetycznej, wyglądającej wiarygodnie mapy z praktycznie wszystkim, czego tylko potrzebujemy do narracji: granicami politycznymi (w tym regionów), miastami, ukształtowaniem terenu (mapa fizyczna), klimatem, rodzajami terenu (step, tajga, las, lodowiec etc.), większymi rzekami, ważniejszymi drogami. Praktycznie wszystkim, bo bez surowców naturalnych.

Możliwość druga to podjęcie próby odtworzenia Pollinu w takim programie (co wiązałoby się z dziesiątkami godzin riserczu i dłubania), połączonej zarówno z jego uzupełnieniem o nowe kontynenty, jak i zmianą położenia istniejących zgodnie z obowiązującymi w ich narracji strefami klimatycznymi. Tutaj, oczywiście, szczególne wskazanie na Morenikę-Wirtuazję-Orientykę-Vaarland, których klimat, wedle mojej najlepszej wiedzy, jest co do zasady umiarkowany.

W obu przypadkach wyobrażam sobie, że większość ziem stanowiłaby OBPP*. Rolą Międzynarodowej Organizacji Kartograficznej Ronona Dexa byłoby umieszczanie nowych państw i kolonii na mapie, zgodnie z wypracowanymi przez społeczność zasadami. Tymi zasadami mogłyby być:
  1. Stopniowa ekspansja — koniec z zajmowaniem połowy kontynentu w dniu powstania. Zdroworozsądkowe kryteria, których spełnienie byłoby wymagane dla zajmowania kolejnych prowincji.
  2. Zasada wyłącznych stref wpływu — każde z państw posiadałoby prawo weta wobec lokowania się nowych państw lub kolonii w ustalonej odległości od ich granic — tak w celu zabezpieczenia możliwości rozwoju nowym państwom z uwagi na punkt pierwszy, jak i zachowania spójności narracji państw starszych.
  3. Jednoznaczne zasady uznawania państw za wygasłe.
  4. Jednoznaczne zasady „zwalniania zasobu” dawnych państw (przypadki Bialenii i Fenocji).
  5. Usypywanie nowych lądów wyłącznie w mocno uzasadnionych przypadkach, z poszanowaniem zasady wyłącznych stref wpływu, a i tak — w rozsądnej wielkości. Ten punkt wyłącznie jako wentyl bezpieczeństwa.
Niezależnie od powyższych — działamy w ramach świata wykreowanego. Absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby przeprowadzić taki eksperyment równolegle do funkcjonowania w ramach obecnej mapy i po czasie przekonać się, które rozwiązanie jest dla nas, jako dla całej społeczności Pollinu, lepsze.

* Mam świadomość tego, że świat, w którym większość ziem nie posiada przynależności państwowej jest trudny do narracyjnej obrony, ale — z dwojga złego — takie rozwiązanie wydaje mi się i tak lepsze od stałego usypywania nowych lądów. Traktat Antarktyczny przynajmniej istnieje.

Ronon Dex pisze: 05 lis 2024, 07:14
Helwetyk pisze: 04 lis 2024, 21:38Później doszły do tego ruchy tektoniczne, ale wcale nie zdziwiłbym się, gdyby Pollin w obecnej postaci radykalnie zmniejszał prawdopodobieństwo powstania zaawansowanych form życia z uwagi na niewystarczającą ilość lądu.
W realu zaawansowane formy życia powstały w czasie gdy lądy były ułożone inaczej i bliżej siebie, a samo życie w okresie gdy był to w zasadzie jeden kontynent. Teoretycznie można by założyć, że na Pollinie było podobnie. A małe kontynenty? Niekoniecznie magia, może dało by się naukowo wyjaśnić podniesienie poziomu wód lub "zapadanie się kontynentów"?
Wydaje mi się, że byłoby to dość karkołomne. Zresztą — małe kontynenty powodują problem braku miejsca do ekspansji, który obecnie rozwiązujemy w jedyny możliwy, czysto magiczny sposób, to jest wyłanianiem się nowych ziem z oceanu.

Andżej-chan pisze: 05 lis 2024, 07:59 Pel Nander zostawił możliwość wyłaniania się nowych kontynentów, pozostawiając szare plamy na mapie. Może zamiast rysować nowe kontynenty, lepiej byłoby policzyć ich wielkość, przybliżone położenie i przybliżone kształty, a ewentualne nowe państwa mogłyby same narysować sobie granice, itd.
Z tym założeniem mam dwa problemy. Po pierwsze, narracyjnie nie sposób obronić tego, że Pollin, który wysyła satelity w kosmos, posiada białe plamy na mapie. No po prostu się nie da. Po drugie, to rozwiązanie mamy w praktyce obecnie, czego skutkiem jest niedoskonały worldbuilding.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
MephitisMacroura
Posty: 9
Rejestracja: 21 lut 2024, 16:06
Kontakt:

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: MephitisMacroura »

A może by tak nie pogarszać v-świata, upodabniając go do tzw. "reala"?

Choć tak szczerze, to faktycznie, są jakieś nieścisłości - technologicznie i społecznie cały Pollin w porównaniu do Tuolelenkki jest na poziomie Sentinelczyków w najlepszym razie, więc nie dziwi mnie próba równania do dna. Jak się w podstawówce nie bawiło pistoletem zdolnym niszczyć góry, a i za dorosłego nie ma się na pasku urządzenia, którego mozliwości obliczeniowe znacznie przekraczają to, co będzie w stanie zaoferować cały przemysł ludzki za 500 lat, to nie dziwota, że człowiek czuje się dobrze z mizianiem błotniska patykiem. Jest to jednak smutne - tak bardzo nie chcieć się rozwijać...
Helwetyk pisze: 02 lis 2024, 14:25 Chciałbym, żeby mikroświat był wiarygodny
Od wiarygodności jest tzw. "real". V-świat nie powinien mieć kowadła przypiętego łańcuchem do szyi. Nawet, jeśli to kowadło nie podlega prawom grawitacji.

Helwetyk pisze: 02 lis 2024, 14:25Usypywanie nowych kontynentów, wybuchy atomowe zmiatające z powierzchni dziesiątki tysięcy kilometrów kwadratowych, całkowite oderwanie narracji od (nieistniejących) stref klimatycznych
Trzeba mieć wyobraźnię.
Ostatnio zmieniony 06 lis 2024, 15:55 przez MephitisMacroura, łącznie zmieniany 1 raz.
Jam jest 2000 i 2 dinary.
Awatar użytkownika
Burek Stempel
Posty: 49
Rejestracja: 18 lip 2023, 16:48
Kontakt:

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Burek »

Nie widzę powodzenia dla prób jakiegoś usensownienia geografii mikroświata. Zdecydowanej większości to zupełnie nie interesuje, a spodziewam się, że radykalne zmiany typu zmiana położenia kontynentów spotkają się z dużym oporem wśród niektórych. Zresztą to i tak, jak pudrowanie wrzodów syfilicznych.

Myślę czasami, że fajnie byłoby zrobić nowy świat zupełnie od podstaw, bez sentymentów, Sarmacji, Leocji, Nordat, Winkulii, etc. No, ale wiem, że tak się nie stanie.

Dlatego trochę mnie niepokoi, że Kompas zdecydował się podłączyć do naszego mikroświata. Nie ze względu, że będziemy mieli arktyk na równiku czy coś - ale nie widzę co dobrego mogłoby dać tej nowej zabawie egzystowanie w postapokaliptycznym syfie jakim jest POLLIN.
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2072
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Andrzej Ordyński »

A gdyby tak zostawić ten nieszczęsny Pollin w spokoju i stopniowo przenosić się na inną planetę? Jakiekolwiek zmiany na tym łez padole będą wiązały się z niekończącymi się dyskusjami. Ktoś się nie zgodzi, ktoś czegoś nie uzna. Pozostali się zniechęcą i nic z tego wszystkiego nie wyniknie.

A na nową planetę mogliby wylecieć chętni, zacząć wszystko od początku.

Oczywiście od razu nie uda nam się rozstać z Pollinem, sam proces kolonizacji może potrwać. Z drugiej strony, czy nie o to chodzi, żeby zabawa trwała?

Problemem może być to, skąd na innej planecie ludzie tacy jak my. Rozwiązaniem może być teoria ludzi jako "kosmicznych wróbli", zgodnie z którą ludzkość, podobnie jak te pospolite ptaki, może istnieć w różnych miejscach we wszechświecie. Jeśli planeta na którą dolecimy będzie podobna do Pollinu, to i tamtejsze życie mogło wyewoluować w podobny sposób.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
MephitisMacroura
Posty: 9
Rejestracja: 21 lut 2024, 16:06
Kontakt:

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: MephitisMacroura »

Andżej-chan pisze: 06 lis 2024, 19:17 A gdyby tak zostawić ten nieszczęsny Pollin w spokoju i stopniowo przenosić się na inną planetę?
Zawsze jakiś pomysł. Możemy pomóc w transporcie.
Jam jest 2000 i 2 dinary.
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1618
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Mapa Polityczna Mikroświata [aktualizowana]

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 06 lis 2024, 19:17 A gdyby tak zostawić ten nieszczęsny Pollin w spokoju i stopniowo przenosić się na inną planetę? Jakiekolwiek zmiany na tym łez padole będą wiązały się z niekończącymi się dyskusjami. Ktoś się nie zgodzi, ktoś czegoś nie uzna. Pozostali się zniechęcą i nic z tego wszystkiego nie wyniknie.

A na nową planetę mogliby wylecieć chętni, zacząć wszystko od początku.
W zasadzie jest to moim zdaniem jedyny realny pomysł... realny w takim sensie, że zgadzam się z Tobą, że zmiany kontynentów Pollinu w obecnej chwili nie dość, że nie mają już sensu, to byłby trudne do zaakceptowania.

Stworzenie nowej planety, nawet na razie w formie takiej zabawy zwolenników jakiegoś "realizmu" geologicznego, klimatycznego i jakiego tam jeszcze chcemy... może mieć sens.

Z czasem po prostu chętni mogliby uznać, że porzucają ten "zepsuty Pollin" i zaczynają od nowa na innej planecie.

Co ciekawe taka narracja zadowoliłaby pewnie tych, którzy uważają, że v-państwa powinny się rozwijać stopniowo i dopiero w miarę rozwoju zwiększać swoje terytoria. Bo tam można by tak zadziałać...

W zasadzie można by się w gronie zwolenników takiego pomysłu na razie zabawić w niezobowiązujące stworzenie takiej planety "w sąsiednim układzie gwiezdnym". Dla niektórych z nas, co to lubią różną inżynierię świata mogłaby to być nawet fajna zabawa.

A potem się zobaczy na ile taki pomysł chwyci... i kto będzie chętny na rozpoczęcie od nowa "w nowym świecie", a kto zostanie na "popsutym Pollinie". Przecież nawet ten exodus nie oznacza zerwania kontaktów... mamy łączność itp.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kantyna „Bastion””

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość