Drodzy zebrani,
któż by się mogło spodziewać, że spotkamy się znowu razem i to pod szyldem Suderlandu? Ja w to też sam nie wierzę, ale cóż, sytuacja zmusiła nas do tego, ta sytuacja wymaga teraz od nas podjęcia działań. Jakiś czas temu ukonstytuowała się Suderlandzka Republika Narodowo-Demokratyczna, która jest kolejnym wcieleniem państwa, z którym jesteśmy związani od początku swojej przygody w mikronacjach - Suderlandem. Nie jest to Suderland tylko i wyłącznie z nazwy, ale z ludzi i ducha. Jesteśmy prawnym i duchowym spadkobiercą tej pięknej historii. To niezwykle istotne, by o tym pamiętać, kiedy inni wskażą palcami na inne fora i zaczną mówić, że przecież tam jest Republika. Republika jest tak, gdzie my!
Przed nami jest wielkie wyzwanie podniesienia z ruin naszego suderlandzkiego raju. Nie będzie to takie łatwe. Jesteśmy o kilka lat starsi, mamy już swoje rodziny, pracę, znajomych, multum obowiązków i spraw. Mikronacja, która kiedyś była miłym urozmaiceniem po ciężkim dniu w szkole średniej czy na uczelni dzisiaj już tak nie rajcuje, nie daje tylu emocji, co kiedyś, nie mamy też na nią tyle czasu, co kiedyś. Nie jesteśmy przecież jak nasi wrogowie wariatami, którzy ślęczą godzinami przed monitorem czy strzelają postami jak z karabinu. Mamy swoje życie! Mimo to jednak coś nas tu ściągnęło i sprawiło, że zebraliśmy się razem, to miłe wspomnienia, dobre znajomości i pragnienie ostatniej przygody. Zdarzyło mi się jakiś czas temu obejrzeć film pod wdzięcznym tytułem "Gang dzikich wieprzy", swoją drogą świetna kreacja aktorska Johna Travolty. Grupka znajomych z dawnych lat postanowiła oderwać się od monotonii życia i wyruszyć na wyprawę motocyklową, która zupełnie odmieniła ich życie. SRND to taka nasza właśnie wyprawa po przygodę i odwojowanie dobrego imienia Suderlandu w mikroświecie.
Jakie winny być nasze cele?
Uszycie ustroju państwa na miarę naszych możliwości czasowych i intelektualnych - SRND będzie naszym miejscem na ziemi, musi być więc urządzone w ten sposób, by działało, nie wymagało od nas wielkich nakładów czasowych i dawało przyjemność. Filarem istnienia kraju winni być to, aby każdy znał swoje miejsce i wykonywał dla państwa pracę, jaka daje mu satysfakcję i w jakiej jest najlepszy. Jeśli uwielbiasz rysować, wzbogać Republikę rysunkiem lub mapą, jeśli lubisz pisać, publikuj w gazecie, jeśli lubisz politykę, zaangażuj się w działalność Partii. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, czas więc po prostu podzielić się zadaniami i je sukcesywnie realizować. Ustrój nasz musi promieniować na cały mikroświat swoją osobliwością. Porzucić trzeba iluzję demokracji, która uosabia się w chwili wyborów, kiedy garstka mądrzejszych zagania do urn swoje kukły, tworząc miraż zaangażowanego narodu. Kierunek, jaki został wytyczony przez kartę praw fundamentalnych jest słuszny. Potrzebujemy teraz silnej władzy oraz ukształtowania się elity, która jest świadoma swych praw i obowiązków na rzecz ojczyzny. Winno się rozważyć rezygnację z instytucji wyborów na rzecz kooptacji właściwych osób na urzędy, organizowanych co jakiś czas plebiscytów, w których ogół obywateli wypowiadałby się na temat wprowadzenia danego rozwiązania prawnego bądź sytuacji w państwie. W obecnej sytuacji demograficznej konwent złożony z ogółu obywateli jest rozwiązaniem dobrym, w przyszłości, gdy liczba obywateli się zwiększy, należałoby odejść od powszechnego parlamentu na rzecz struktury złożonej z osób zasłużonych dla państwa. Obecny konwent jest instytucją doradczą wobec naczelnika, powinien jednak uzyskać szersze uprawnienia, przykładowo w przypadku potrzeby omówienia jakiegoś zagadnienia deputowany winien mieć prawo zgłoszenia petycji do naczelnika z apelem o zwołanie konwentu bądź też niektóre akty konwentu nie wymagałyby kontrasygnaty naczelnika.
Odbudowa wizerunku Suderlandu - na skutek "reaktywacji" Suderlandu przez osobę podającą się za córkę Fryderyka Marksa w mikroświecie wiele osób ma mętlik w głowie. Musimy te wątpliwości rozwiać i odbudować wizerunek naszego państwa, jaki był znany wcześniej - państwa, które prowadziło politykę niezależną, było oryginalne, pasjonarne, pełne wigoru. Nie pozwólmy ukraść transwestytom (tak, udawanie kobiety jest chore) i przegrywom naszego państwa.
Kurs na zjednoczenie - nie możemy zapomnieć o celu zasadniczym, jakim jest ostateczne zjednoczenie naszego państwa, musimy do tego dążyć. Temu powinno służyć takie ułożenie stosunków w państwie, aby było ono żywotne, przygotowanie rozwiązań ustrojowych, jakie będą panować w przyszłej IV Republice. Zdarzać się będą takie sytuacje, gdy będzie do nas wyciągana ręka, nie dajmy się jednak zwieść, bo w rękawie będzie zawsze schowany nóż, który ma nas zranić. Ewentualne zjednoczenie tylko w formule okrągłego stołu i budowy nowego państwa.
Do tego jednak długa droga, budujemy SRND tu i teraz a obecnie mam nie w głowie bajania, ale to, jak forum jest ułożone, kto jest obywatelem i kiedy zostanie wybrany szef dyplomacji. Pracujmy więc. Dziękuję!